Listopadowy wyjazd

 Znów jedziemy nad morze. Na weekend zaledwie ale i tak wyjazd cieszy bardzo.

Jedziemy pooglądać działeczkę bliżej morza. W miejscu, które kiedyś nas zauroczyło. Jest daleko od Natalina, stąd pierwszy nocleg spędzimy w jakimś hotelu (muszę rozejrzeć się za miejscem, które przyjmie nas z dwoma psiakami), a drugi już w drewnianym domku u siebie. Zabieramy grzejniki, gdyż spodziewamy się raczej chłodnej nocy 😄

Znów pospacerujemy po plaży, znów powdychamy jodu, jeszcze żeby tylko słońca trochę było :)


Komentarze

Popularne posty