Goście w Natalinie.

 Byli Goście i było intensywnie :)

Akurat trafili na największe upały więc mieli wakacje w tropikach (w drewnianym domku potrafi być gorąco). Ale podobało im się. W takie dni nie przeszkadza nawet, że nie ma ciepłej wody :) (Dla nas to cud, że w ogóle jest woda - moja radość wielka :)

Podobała im się ptasia ostoja i codzienne odwiedziny żółtobrzuszków - trznadli, przy śniadaniu i przy kawce. Dużo ich w tym roku. Podobała im się okolica i plaże i zapach drewna w domku. Chyba najmniej podobały im się komary ;) Ale na szczęście były pijane upałem. A może trochę uprażone 🤣

Nawet drogi im się podobały, całe w piachu i z wertepami - miejscami tak dużymi, że włączały się krokomierze 😄 - wyszło, że spalili w te dni tysiące kalorii :))) 

Miło mi, że z tego kawałka pustego pola jakie było tu trzy lata temu, powstało coś, co daje radość. Usłyszeliśmy, że mamy raj na ziemi :)

Kilka fotek z "naszego raju" :)










Komentarze

  1. Cześć Madziu 😍 ja znów po latach wpadam i nawet nie wiesz jak się cieszę, że znowu piszesz. Ze wszystko u Was dobrze i psiaki jakie duże! ( my tez mam małą cavalierkę, która dołączyła do nas w maju ☺️) ściskam mocno Aga ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Aguś, że napisałaś 😊 Miło mi bardzo, że tu wpadasz. Ja również pozdrawiam Was cieplutko, mam nadzieję, że wszystko dobrze u Was. Cavaliery są przeurocze i tak serdecznie patrzą swoimi pięknymi oczami, że człowiekowi chyba zawsze ciepło na sercu przy nich. Cieszę się Waszą radością z kruszynki. My nasze maltusie uwielbiamy. Nikt tak nie wita człowieka w domu jak pies. Można wyjść na chwilę do sklepu, a po powrocie takie przywitanie jakby się rok nie było! 🥰
      Ściskam Was serdecznie i życzę cudownego lata!!!!! 😍

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ale proszę nie umieszczać treści reklamowych - nie będą one publikowane.

Follow by Email

Popularne posty