Po muszle do Świnoujścia i kilka refleksji

   Ciągle się czegoś uczę - jak w zaleceniach starego mędrca, czytaliście?
- mówi: "Nie bój się zaczynać, uczyć się czegoś nowego – sam się odnowisz"
trzymam go za słowo ;)

   tak więc uczę się - najpierw uczyłam się czytać plany zagospodarowania przestrzennego,
potem trochę o jakości gleb na wybrzeżu, o torfach, rumoszach i innych iłach,
przy okazji o warunkach hydrogeologicznych obszaru nadmorskiego,
o nieruchomościach tam położonych, o prawie budowlanym i budowie domu z drewna,

   uczenie się przydało, domek stoi, działka cieszy,
czy mogę sobie spocząć na laurach?
czy raczej wyszłoby to niekorzystnie dla tego "odnawiania się"? ;)

   chyba nie będę ryzykować ;)

pora coś wymyślić nowego do nauki ;)

   tymczasem sobie leżę i wzdycham,
patrzę na muszle,
wiedzieliście, że w Świnoujściu można je zbierać łopatami? - jak to żartują moi mili,
są ich tysiące,
może niewiele dużych okazów,
ale za to multum małych i średnich,
naprawdę - dla poszukiwaczy muszli - gratka :)


gdzie znalezc muszle nad baltykiem


zwłaszcza o świcie warto przyjść,
jest cicho i muszliście,
nawet nie wiadomo, co bardziej szumi,
one czy morze? ;)


gdzie warto szukac muszli




gdzie mozna znalezc duzo muszli

***

Komentarze

  1. Człowiek uczy się całe życie.
    Ciekawa jestem, co stworzysz z tych muszli?
    Pozdrawiam serdecznie na miły dzień 🤗🦋☕☀️🌻❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Ciepłe wakacyjne zdjęcia dające człowiekowi tego ciepła... O muszelkach nie wiedziałam a nic chyba tak jak muszla nie przypomina o morzu... Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz :) Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)

Follow by Email

Popularne posty