Wild walks... dzikie spacery po manowcach.

Po wyspie,
po zakątkach, których nie znamy,
zbaczamy z głównych tras i pozwalamy się prowadzić ścieżkom,
i ochotom,
i pokusom, gdy coś wpadnie w oko.

Spacery kończą się nad morzem,
raz wcześniej, raz później,
czasem o zachodzie słońca...


blog o wakacjach nad morzem
Pierwsze lato w domku nad morzem

blog o domu nad morzem


***

Komentarze

  1. Pięknie!!!
    Gratuluję serdecznie! :)
    Idę czytać zaległości:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia:) wspaniały klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze lato jest najfajniejsze z tymi niedociągnięciami ale przede wszystkim nowymi doświadczeniami, odczuciami... wiele nas złości ale potem miło się to wspomina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, z tymi wspominkami - ile to razy mnie zaskoczyło co dzieci pamiętają! Czasem to, przy czym staraliśmy się, by było niezapomniane, umyka im gdzieś całkiem, a to, czego my prawie w ogóle nie zauważyliśmy, oni pamiętają jak by było wczoraj :) Figle pamięci :)

      Usuń
  4. Piękne widoki, móc tam teraz być, ech...marzenie.
    Serdeczności przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwzajemniam serdeczności i życzę wielu pięknych letnich chwil!

      Usuń
  5. Przepiękny post, bardzo relaksujący. Zdjęcia pozwalające szybciutko zatopić się w marzeniach, zresztą tak samo słowa. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. witam. I ochotom... - pięknie. Wschody też są piękne i niosą dużo energii świetlistej która ładuje akumulatory, warto tylko trzeba mieć odwagę tak wcześnie wstać... ;) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś o wschodzie słońca cytowałam Twoje słowa moim psiakom, by w pełni doceniły co dla nich robię :))) Uściski!

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)

Follow by Email

Popularne posty