Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Metamorfoza kuchni, zbieracze muszelek i makrama

Dziś poranna kawa w kuchni z moich marzeń. Impregnowałam na biało dwa poranki, od świtu do nadejścia upałów. Wtedy się poddawałam :)   Popołudniami z dziećmi zbieraliśmy muszle. Między jedną orzeźwiającą kąpielą w Bałtyku a drugą (Bałtyk w tym względzie jest nie-za-wodny - śmieszna gra słów ;) Dla mnie orzeźwiający aż nadto! Muszelek potrzebowałam około 130 -  gdy je miałam, zaplotłam makramę i wykończyłam nimi frędzelki. Metamorfoza kuchni może nie jest spektakularna (wszystko wygląda dość skromnie ale ja lubię minimalizm). Narobiłam się (w tropikalnej aurze wysiłek powinno liczyć się podwójnie ;), teraz pijemy kawkę, a ja w środku podskakuję z radości. Kawki pogwizdują, gęsi gęgają, na niebie latają wielkie ptasie klucze. Mam tu fanfary :)       


















Najnowsze posty

Domek na obszarze Natura 2000 - plusy i minusy

Ujęcia z plaży i Natalin by night

Początek sierpnia nad morzem

Burza nad Natalinem

Taras w domku letniskowym

Jak sprawić, by mały domek wydawał się większy? Kadry domku i wakacyjnych dni.

Garderoba w domku letniskowym.

Follow by Email