Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Styczniowy wyjazd nad morze i kilka refleksji o weganizmie.

Pokrótce: szalona podróż nocnym pociągiem w trzyosobowym przedziale sypialnym (zwłaszcza Syn, zachwycony i chętny na więcej, Córcia może mniej ale też jej się podobało - spanie pod sufitem i wcinanie naleśników, którymi ją przekupiłam, by z nami pojechała 😋). Po podróży koleją były jeszcze przejażdżki tramwajami po Szczecinie (w tym raz, przez przypadek, w przeciwnym kierunku, ale jakie to ma znaczenie, gdy chodzi o czystą frajdę z jazdy). Potem morze, piękne jak zawsze, także nocą (wybrałyśmy się z Córcią na babskie biegi w blasku księżyca po plaży). Sztormowe fale bywały tak wysokie, że niektóre dzienne spacery musiały być niemal przy linii wydm, gdyż woda rozlewała się wszędzie, zamaszyście i spektakularnie). Było śmiechu trochę podczas uciekania, by nie dać się zmoczyć.  Piękny wyjazd choć urzędowe sprawy trochę stresujące.  Trafił nam się też cudny apartament przy plaży z bielusieńką, wykrochmaloną pościelą, wszystko bosko pachnące - czysta przyjemność.    I jeszcze kilka rzeczy,

Najnowsze posty

Styczniowe radości

Podsumowanie trzech tygodni na weganizmie i ciekawe kulinarne odkrycie.

Krok po kroku z dietą :)

Popełniam błąd za błędem.

Jak mi idzie na diecie :)

O książce, która mi dała do myślenia i wniosła dużo dobrego :)

Listopadowy wyjazd - wrażenia.

Listopadowy wyjazd

Jesień.

W lekkim nastroju.

Proste radości ostatnich dni :)

Kto u nas dba o porządek?

Radość w deszczu.

Boso.

Początek lipca.

Goście w Natalinie.